[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Zastanawiał si, czy j zobaczy, lecz szczerze w to wtpił. Uspokoiwszy si,
powiedział sobie, e to nie ma adnego znaczenia.
Drzwi wejSciowe otworzyły si z piskiem, a potem z hukiem zamknły. La-
Rue przyniósł torby z hamburgerami i frytkami.
 ZałatwiłeS t rozmow?  zapytał.
 Taak. Powiedziałem Rayowi, e jutro rano wypływamy.  Matthew wyci-
gnł rce nad głow, splótł je i si przecignł.  Zapowiada si dobra pogoda.
Przy sporej prdkoSci powinniSmy tam dotrze za trzy, cztery dni. Tym sposobem
bdziemy mieli czas na oswojenie si z łodzi.
 Nie mog si doczeka spotkania z Rayem i jego on.  LaRue wyjł
papierowe talerzyki.  Nie powiedział ci, co znalazł?
 Chce, ebym zobaczył to sam.  Matthew nagle zdał sobie spraw, e jest
głodny, signł wic po hamburgera.  W połowie kwietnia chce popłyn do
Indii Zachodnich. Powiedziałem mu, e ten termin nam odpowiada.
LaRue spojrzał Matthew w oczy i wytrzymał jego wzrok.
 Im szybciej, tym lepiej.
 ZwariowałeS, jeSli naprawd masz zamiar tam wróci.  W drzwiach sy-
pialni pojawiła si wymizerowana twarz Bucka.  Na tym miejscu ciy kltwa.
 Isabelle jest przeklta. Przez ni zginł twój ojciec, prawda?  zapytał, ostro-
nie robic kilka kroków do przodu.  Niewiele brakowało, a ja równie stracił-
bym ycie. WłaSciwie powinienem.
Matthew posypał frytki tak iloSci soli, e LaRue a si skrzywił.
 Mojego ojca zabił VanDyke  odparł spokojnie Matthew.  A ty straciłeS
nog przez rekina.
 Wszystko przez Kltw Angeliki.
 Moe.  Matthew jadł w zamySleniu.  JeSli tak, uwaam, e mam do niej
prawo.
 Ten amulet przynosi Lassiterom pecha.
 Pora to zmieni.
147
Buck stracił równowag, chwycił si wic blatu, wyłoonego cienkim lino-
leum.
 Moe sdzisz, e twój los interesuje mnie tylko ze wzgldu na to, co potem
moe sta si ze mn. Ale to nieprawda. Twój ojciec zostawił ci pod moj opie-
k. Póki było to moliwe, robiłem, co mogłem.
 Od dawna sam potrafi si o siebie troszczy.
 Moe. Nie wykluczam równie, e jeSli chodzi o ciebie, w cigu kilku mi-
nionych lat wszystko spieprzyłem. Ale mam tylko ciebie, Matthew. Prawd mó-
wic, zawsze tylko ty si dla mnie liczyłeS.
Słyszc, e Buckowi załamuje si głos, Matthew zamknł oczy i starał si
nie dopuSci do siebie wyrzutów sumienia.
 Nie mam zamiaru do koca ycia płaci za coS, czemu nie jestem w stanie
zapobiec, nie chc równie patrze, jak koczysz to, co zaczł rekin.
 Prosz, zosta. Uwaam, e moglibySmy rozkrci interes. Obwozi tury-
stów, wdkarzy, tego typu rzeczy.  Buck ciko zaklł.  Pomog.
 Nic z tego.  Matthew stracił apetyt, odsunł wic jedzenie na bok i wstał.
 Płyn na poszukiwanie  Isabelle . Niewane, czy j znajd, czy nie, liczy si to,
e chc z powrotem decydowa o swoim yciu. Na Swiecie jest mnóstwo wra-
ków, i nie mam zamiaru spdza reszty moich dni, wydobywajc złom lub obwo-
c turystów. Chc szuka złota.
 Nie mog ci zatrzyma.  Buck spojrzał na drce rce.  Zakładałem
zreszt, e mi si to nie uda.  Nabrał powietrza w płuca i si wyprostował. 
Płyn z wami.
 Posłuchaj, Buck&
 Od dziesiciu dni nie wziłem do ust ani kropli pieprzonej wódki.  Buck
zacisnł piSci i powoli rozluxnił palce.  Udało mi si pokona nałóg. Co praw-
da, jeszcze niezbyt pewnie trzymam si na nogach, ale ju nie pij.
Matthew po raz pierwszy przyjrzał si stryjowi. Mimo wyraxnych worków
pod oczyma, Buck miał całkiem trzexwy wzrok.
 Ju wczeSniej zdarzały ci si dziesiciodniowe przerwy w piciu, Buck.
 Tak, ale zawsze ktoS mnie do tego zmuszał. Teraz sam chc przesta,
Matthew. Cholernie si boj powrotu do Indii Zachodnich, skoro jednak tam
płyniesz, ja płyn z tob. Lassiterowie zawsze trzymaj si razem  wydusił,
a potem głos ponownie mu si załamał.  Mam ci błaga, ebyS nie zostawiał
mnie samego?
 Nie. Chryste!  Matthew przetarł dłomi twarz. Istniało przynajmniej kil-
kanaScie logicznych, konkretnych powodów, by odmówi. I tylko jeden przema-
wiał za wyraeniem zgody. To, e Buck był krewnym.  Nie mog ci niaczy
ani zamartwia si, czy przez przypadek ukradkiem nie wnosisz na pokład butel-
ki. Musisz pracowa, zarobi na miejsce na tej łodzi.
 Wiem, co do mnie naley.
 LaRue?  Matthew odwrócił si do mczyzny w milczeniu zajadajcego
obiad na wynos.  Ta łódx naley take do ciebie. Co o tym sdzisz?
LaRue uprzejmie przełknł i otarł usta papierow serwetk.
148
 JeSli o mnie chodzi, uwaam, e przyda nam si dodatkowa para rk, dopó-
ki bd pewne.  Wzruszył ramionami.  JeSli zaczn si trzS, zawsze mona
potraktowa go jako balast.
Upokorzony Buck zacisnł zby.
 Doło wszelkich stara. Jamesowi bardzo zaleało na znalezieniu  Isa-
belle . Przez wzgld na niego, pomog ci jej szuka.
 W porzdku.  Matthew przytaknł.  Pakuj swoje rzeczy. O brzasku wy-
pływamy.
aleki samolocik podskoczył na pasie startowym i obudził na wpół drze-
mic Tate. Przez ostatnie trzydzieSci osiem godzin była w cigłym ru-
chu, przemieszczajc si łodzi, samolotami i taksówkami. Pokonała
spory kawał Pacyfiku, cały kontynent i wszystkie moliwe strefy czasowe.
Sdzc po nateniu Swiatła, przypuszczała, e jest dzie, lecz jej organizm
nie bardzo chciał w to uwierzy.
W tym momencie czuła si tak, jakby jej ciało zostało wykonane z cienkie-
go, kruchego szkła, które przy wikszym hałasie lub nieostronym ruchu moe
rozsypa si na kawałki.
Na szczScie była ju w domu. Prawie w domu, SciSlej rzecz biorc na ma-
lekim lotnisku we Frisco na Hatteras. Została jej jeszcze niewielka odległoS,
któr musi pokona samochodem. Tate przyrzekła sobie, e gdy ju dotrze na
miejsce, przez najblisze dwadzieScia cztery godziny nie wsidzie do niczego, co
si rusza.
Ostronie signła w dół po nosidełko. W puszce do konserw ze Smigłami,
któr Tate zdołała złapa w Norfolk, było miejsce tylko dla niej i dla pilota. Kie-
dy po krótkim kołowaniu elazny ptak si zatrzymał, pilot odwrócił si i zadarł [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • galeriait.pev.pl
  •